Witajcie ponownie. Sezon 2018 za nami, był niesamowity. Wiele miejsc, ludzi, przebytych kilometrów, zrobionych zdjęć, godzin przed komputerem, w samochodzie, ajjj. Kraków, Rzeszów, Lwów, Bieszczady czy znów Włochy. Nie tylko Wenecja, ale i Werona. Było pracowicie, ale świetnie. 🙂 Na wstępnie odsyłam Was do zdjęć z lat ubiegłych ślubne szaleństwo sezonów 2015, 2016, 2017 na wyciągnięcie ręki. 😉

Ślub to ważne wydarzenie dla Was, macie już swoje śluby pod ręką w strefie klienta, z czasem będą pojawiać się również galerie otwarte. Natomiast ten wpis są to zdjęcia, będące moim subiektywnym wyborem. Jak go dokonuję? Patrzę głównie na treść, emocje, w dalszej kolejności na aspekty techniczne. Jest to dla mnie fajna przygoda, taki mały flashback do tego co się działo nie tak dawno temu. Jednak przeglądanie tych zdjęć na nowo przywołuje wspaniałe wspomnienia i przypomina o ogromie wykonanej pracy. Serdecznie dziękuję wszystkim młodym parom, z którymi miałem przyjemność współpracować w tym sezonie. Bez Was nie byłoby tej galerii. Nie przedłużając zapraszam do oglądania mojego „The best of 2018” minionego sezonu ślubnego!