Ślub to nie lada wyzwanie dla pary młodej, tak to nie czasy naszych rodziców i organizacja wesela wiejskiego. Jednak luksus w przypadku organizacji tego dnia jest pozorny. Powie to Wam każda para, która ma to za sobą. Chciałbym Wam przybliżyć ten moment, kiedy wszystko jest już gotowe. Wyobraźcie sobie, że wiecie już, w którym kościele lub urzędzie bierzecie ślub. Macie też zarezerwowaną restaurację, wybrane dania, zespół, który będzie Wam przygrywał do białego rana i fotografa, który to wszystko uwieczni.

Niejednokrotnie to robiłem i moja rola nie zamyka się tylko na „pstrykaniu”. Na około tydzień, dwa przed ślubem wysyłam do pary młodej e-mail z magicznym tematem „plan dnia”, O co w tym wszystkim chodzi? O to, że tego dnia nie będziemy mieć czasu. Ponieważ Wy jesteście zajęci kolejnymi wydarzeniami i odpowiadaniem na atencję gości weselnych. Ja natomiast muszę w tym czasie robić swoje. Dlatego ważne jest, żeby Wasz fotograf wiedział co, jak, gdzie, kiedy. Ułatwi to Wam współpracę.

Dobrze zawczasu pomyśleć o fryzjerze i kosmetyczce, żeby godziny wykonywania fryzury i makijażu były przystępne. Jako Pani Młoda, licz się z tym, że w piątek w nocy możesz mieć problemy ze snem. Nie stresuj się, może poratuj się jakimiś delikatnymi tabletkami, czy lampką wina. Dobrze wypocznij, to Ci się przyda, pamiętaj, że od rana będziesz na pełnych obrotach!

Wiem, życie pisze własne scenariusze i wymarzona kosmetyczka czy fryzjerka ma dla Ciebie konkretne, niekoniecznie komfortowe godziny. Nie łam się! Pamiętaj, żeby zaplanować sobie czas razem z podróżą, orientujesz się mniej więcej ile czasu potrzeba na przebycie danej trasy. Nie? Licz 1 minutę na kilometr i daj sobie 20 minut zapasu, powinno być ok. Ważne, żebyś była w domu na około dwie godziny przed godziną ceremonii. Chyba że dystans między miejscem przygotowań a miejscem ceremonii jest większy, a podróż trwa więcej niż 20 minut. Wtedy zadbaj o dodatkowy czas.

Przygotowania Pana Młodego, to takie troszkę oszukiwanie. Najlepiej zaplanować je wcześniej, sam zazwyczaj udaję się do Pana Młodego najpierw, on się ubiera, ja robię zdjęcia. Po wszystkim jednak korzysta z czasu wolnego, na właściwe ubieranie ma jeszcze czas. A ja? Ja w te pędy lecę do Pani Młodej, bo najważniejsza zasada mówi, żeby za nią podążać. Pan Młody tego dnia stanowi nieco tło, przykro mi panowie.

Przechodzimy do jednego z najważniejszych momentów tego dnia… ubieranie sukni, ale zanim to zrobisz, wrzuć coś na ząb. Uwierz mi, mam wiele zdjęć typu, Pani Młoda z parówką (bez ketchupu), Pani Młoda cierpiąca, krzątająca się w poszukiwaniu kalorii itd. Więc zanim zajrzysz do pokoju z suknią, zajrzyj do lodówki. Daj sobie 10-15 minut luzu. Przecież od rana nic nie jadłaś, a obiadu nie widać na horyzoncie.

Pora na ubieranie sukni. Potrzebujesz na to 25-35 minut. Nie spiesz się, bo będziesz się plątać po domu bez celu ubrana w suknię. Około 1,5 godziny przed godziną ceremonii w zupełności wystarczy. Idealnie byłoby mieć przeszkoloną wcześniej koleżankę. Zróbcie sobie Girls Night, podczas którego koleżanka będzie miała okazję zaznajomić się z suknią. Zazwyczaj to najbardziej ogarniętą osobą przy sukni jest fotograf, w końcu z kilkoma miał do czynienia, ale niestety robi zdjęcia. I pamiętaj, podwiązka na prawą nogę. 😉

Kiedy już jesteś gotowa, masz kilka chwil dla siebie, czy na rozmowy z gośćmi, za chwileczkę pojawi się Twój książę w stalowym rumaku podkutym gumą i pora na… przywitanie, ewentualnie tradycyjne wykupywanie. Zarezerwuj na ten cel ewentualnie dodatkowe 10 minut. Ty masz ograniczony czas, ale ludzie przy tej zabawie zapominają o całym świecie. Delikatnie zasugeruj, że jeszcze droga, bramy no i najważniejsze błogosławieństwo.

Zadbaj o to, żeby w pomieszczeniu, w którym będzie błogosławieństwo nie przebywało zbyt wiele osób. Najlepiej ogranicz liczbę osób do minimum. Pozwoli to Wam spokojnie przeżyć te intymne chwile, a fotografowi da większą swobodę działania.

Już po wszystkim? Świetnie. Teraz wsiadajcie do samochodu, kilka bram i jesteście w drodze przed ołtarz. Te kilka porad, powinno Wam pomóc zorientować się, co mniej więcej dzieje się tego dnia. Warto też ustalić wszelkie szczegóły tego dnia takie jak pierwszy taniec, krojenie tortu itd. z fotografem. Nie zrobi on planu dnia za Ciebie, ale powinien doradzić co, kiedy i jak mniej więcej. Nie stresuj się i powodzenia!