Czy myślałes/aś kiedyś, żeby w miarę łatwo i sprawnie sfotografować dużo przedmiotów i zrobić to bezcieniowo? – tja, ja też. Jak to ugryźć? Wyjścia są dwa, a nawet trzy, i co najważniejsze, nie są bardzo skomplikowane.
Zacznę od tego niekonwencjonalnego. Powiedzmy, że powiadamy krzesło, biały materiał i szklany stół. Łącząc te elementy możemy otrzymać niecodzienny prowizoryczny stół bezcieniowy. Drugi sposób to namiot. Nie, nie, nie. Bynajmniej nie turystyczny. Namiot bezcienowy. Takie przyrządy są co prawda fajne, w wielu przypadkach małe i poręczne, jednak nie da się uniknąć kompletnie płaskiego oświetlenia jednak bez odbić obiektów zewnętrznych (każdy kto kiedyś próbował fotografować coś metalowego, błyszczącego albo szklanego – wie o czym mówię). Coś za coś. Ja wybrałem tę trzecią metodę. Stół bezcieniowy. W moim przypadku to raczej stolik, jednak na potrzeby bezcieniowej fotografii małych produktów jest wystarczający :).

Przejdźmy jednak do rzeczy, tak więc zaczynamy:
1. Przygotowujemy stanowisko – stół z oświetleniem, namiot lub stanowisko kreatywne, żeby nie napisać prowizoryczne 😉
2. Ustawiamy zacnego następcę camery obcury na statywie, kadrujemy elegancko, tak żeby nie było widać niepożądanych elementów przestrzeni poza naszym stanowiskiem.
3. Podłączamy nasz aparat do komputera, laptopa – w ich przypadku musimy jednak uważać. Musimy pamiętać, że mimo wszystko obraz jaki oferują nam matryce laptopów pozostawia wiele do życzenia w kwestii jasności czy odwzorowania barw. Dlatego też polecam komputer i w miarę niezły monitor, a jeszcze jakby był skalibrowany to już całkiem super.
4. Uruchamiamy nasze wspaniałe narzędzie, w moim przypadku Lightroom >>> KLIK!
5. Idziemy po kawę, herbatę, wino, piwo – co kto woli
6. Gdy już mamy podpięty aparat, zimne piwko i odpalonego Lightrooma wybieramy opcję: File>Tethered Capture>Start Tethered Capture… następnie według własnych upodobań wybieramy  nazwy plików i miejsce ich zapisu. I tutaj uwaga, nasz aparat nie zapisuje w tym momencie zdjęć na karcie pamięci, a bezpośrednio na dysku twardym.

Untitled-2

 

Po wszystkim powinien naszym oczom ukazać się magiczny panel ze screen’a poniżej. Możemy tam wybrać aparat z którego korzystamy (przydatne przy fotografowaniu różnych ujęć przy pomocy wielu body), mamy podgląd nastaw, możemy przypisać do sesji preset!, oraz wyzwalać aparat wygodnie siedząc przed komputerem i popijając piwo. Jedyną wadą tego rozwiązania jest konieczność posiadania rozgarniętego asystenta, który będzie zmieniał za nas przedmioty 🙂
Untitled-3
Jak to wszystko wygląda w praktyce? U mnie tak:

 

J4P_0002J4P_0001-EditJJ8_1017Dzika Afryka-114

 

Do przeczytania! 😉