Do tej wycieczki zmobilizował mnie syn. W zasadzie tylko czekałem, aż nieco podrośnie, żeby miał jak najwięcej wspomnień. Osobiście w ZOO byłem w roku 94, może 95, a może 93. W każdym razie raczej minęło trochę czasu. Wybór padł na ZOO w Krakowie, co prawda to we Wrocławiu jest ponoć najwspanialsze i największe itd. Jednak prawie 2 godziny zwiedzania to i tak sporo jak na 3 latka. Zresztą ja po plenerze z Pauliną i Pawłem, sam ledwo dałem radę 😉 Muszę powiedzieć, że po takim czasie jest to ciekawe przeżycie. Ponadto każdy kot, czy „kotopodobny” stwór robi to samo co nasz poczciwy domowy kot, w zasadzie to kotka – śpi. No czasem jeszcze jedzą, ale to jak nie śpią. Efekty będzie widać na zdjęciach. A więc nie przedłużając, zapraszam na spotkanie z niecodzienną dla Nas przyrodą. Miłego oglądania.

zoo (1 of 47) zoo (2 of 47) zoo (3 of 47) zoo (4 of 47) zoo (5 of 47) zoo (6 of 47) zoo (7 of 47) zoo (8 of 47) zoo (9 of 47) zoo (10 of 47) zoo (11 of 47) zoo (12 of 47) zoo (13 of 47) zoo (14 of 47) zoo (15 of 47) zoo (16 of 47) zoo (17 of 47) zoo (18 of 47) zoo (19 of 47) zoo (20 of 47) zoo (21 of 47) zoo (22 of 47) zoo (23 of 47) zoo (24 of 47) zoo (25 of 47) zoo (26 of 47) zoo (27 of 47) zoo (28 of 47) zoo (29 of 47) zoo (30 of 47) zoo (31 of 47) zoo (32 of 47) zoo (33 of 47) zoo (34 of 47) zoo (35 of 47) zoo (36 of 47) zoo (37 of 47) zoo (38 of 47) zoo (39 of 47) zoo (40 of 47) zoo (41 of 47) zoo (42 of 47) zoo (43 of 47) zoo (44 of 47) zoo (45 of 47) zoo (46 of 47) zoo (47 of 47)